Battlesbridge Antique & Craft Centre

Zauważyliście, że człowiek chory ma tendencje do dzielenia się tą informacją z całym światem? Jak to jest, że w sezonie grypowym 2/3 postów na facebookowych tablicach to właśnie aktualności zdrowotne? Dla tradycjonalistów zawsze zostaje klasyczny telefon „Mamo jestem chora”, albo bardziej bezpośrednie „Niech się ktoś mną zajmie”. To zupełnie nie w moim stylu, więc ani słowem nie wspomnę tu o tym jak wszystko mnie boli i umieram zakopana pod toną kołder… Nie mam też zamiaru użalać się nad sobą opowiadając Wam, że oglądałam już wszystkie filmy kostiumowe świata i szyja mnie boli od czytania w pozycji leżącej 😉 Zamiast tego poproszę, abyście zignorowali ten osobliwy wstęp i zarazili się miłością do Battlesbridge!

Na oglądaniu można śmiało stracić cały dzień. Poza śmieciowymi gadżetami rustykalnymi można tam zakupić meble z wyższej półki cenowej. Ja rozglądam się najczęściej za tymi tańszymi do przeróbki.

Przy ostatniej wizycie marzyło mi się stare biurko z roletą i nawet było kilka, ale żadne nie powalało (poza ceną).To antykowe królestwo mieści się jakieś 40 mil za Londynem i otwarte jest 7 dni w tygodniu. Poza wielopiętrowym budynkiem znajduje się tam mnóstwo małych sklepików i namiotów. Wszystko wypełnione starociami wszelkiej maści.

Lubię też podglądać malowane meble w DJH Interiors. Zrobię im tu nawet darmową reklamę i podlinkuję ich stronę:) David używa farb kredowych Autentico, które zresztą poza meblami sprzedaje. Nie miałam okazji nimi malować, ale prawdą jest, że są bardziej dostępne niż Annie Sloan i mają większą gamę kolorów.

Jeśli macie w miarę niedaleko i jakiś wolny dzień do zagospodarowania – koniecznie wybierzcie się do Battlesbridge!

Tags from the story
, , ,
Written By
More from ola

Gdzie kupować rośliny doniczkowe

Najczęstszym pytaniem, z jakim zwracacie się do mnie na Instagramie jest gdzie...
Read More

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *