Malowanie mebla wcześniej woskowanego i sposób na paski

Początki przygód z malowaniem są zawsze bardzo ekscytujące i potwierdzą to myślę osoby, które wypróbowały produkty Annie Sloan. Mój poziom entuzjazmu wprawdzie nie zmalał, ale na pewno uważniej dopasowuję techniki postarzania do konkretnych projektów. Zdarzy się Wam pewnie przerobić coś i zmienić wizję, albo popełnić jakiś błąd w trakcie malowania/woskowania. Nie wiem czy zdarzyły mi się poważne błędy, ale na pewno kilka, które skomplikowały mi zadanie. Pamiętam na przykład, że przy którymś woskowaniu użyłam czerwonej bawełnianej koszulki – na całym meblu miałam później małe czerwone włoski 🙂 Nie polecam też woskować bez światła dziennego…

Kiedy pierwszy raz kupiłam ciemny wosk Annie Sloan zdecydowanie przesadzałam z jego użyciem. Nie mam już nawet na myśli ilości, ale efekt jaki daje. Dziś lubię ciemny wosk szczególnie przy zdobieniach. Pokazywałam Wam kiedyś stołki, które z czasem trafiły w ciemny kąt i czekały na lepsze jutro. Jeśli zbyt wiele rzeczy w domu postarzamy – jest po prostu kiczowato. Postanowiłam ponownie pomalować stołki i przy okazji pokazać Wam jak potraktować mebel, który był wcześniej woskowany.

stołki przedW teorii powiedziane jest, że możemy ponownie użyć Chalk Paint na woskowany już mebel. Wosk jest jednak tłusty i nawet jeśli go nie nadużyliście – będzie lekko „odpierał” farbę. Nie zabierajcie się od razu za szlifierkę ani papier ścierny – powierzchnię wystarczy odtłuścić. Używam do tego rozpuszczalnika, którym nasączam ręcznik papierowy i delikatnie zmywam tak wosk. Nie muszę zdzierać farby, a jeśli troszkę wosku zostanie – to też nie tragedia. Osuszony mebel można śmiało malować ponownie.

Całość pomalowałam najpierw na biało (Old White) i odstawiłam na jeden dzień. Wszystko dlatego, że na blacie chciałam zrobić paski, a nie czuję się zbyt pewnie naklejając taśmę na farbę, która zbyt krótko odczekała. Przy okazji pokażę Wam mój szybki sposób na równe paski, które podpatrzyłam kiedyś w internecine. Mam nadzieję, że jasna farba i jasna taśma nie zleją Wam się w całość i będziecie w stanie odczytać zdjęcia.

przyklejanie taśmy1. Jeśli zależy Wam na pasach równej szerokości skupcie się na dokładnym przyklepejniu pierwszego z nich. By wyznaczyć odstępy i upewnić się co do równoległości pasów – przykejcie drobe kawałki tej samej taśmy. Przed malowaniem odklejcie skrawki.

kolor bazowy2. Papierowa taśma ma już to do siebie, że zdarzyć się mogą lekkie przecieki farby.Żeby to zminimalizować, albo nawet uniknąć, polecam delikatnie pomalować najpierw kolorem bazowym (w moim przypadku białym). W ten sposób jeśli będą przecieki – będą w tym samym kolorze co baza.

kolor docelowy3. Kiedy kolor bazowy przeschnie – nanieście docelową barwę. W moim wypadku paski są żółte (Arles). Taśmę zdzieram jeszcze przed zaschnięciem.

Mniejszy stolik zostawiłam bez wzorów – blat biały, ale spód żółty. Większy jest biały z pasiastym blatem. Nie chciałam już mocno go postarzać, żeby zachował wrażenie świeżości kolorystycznej. Paski potraktowałam tylko delikatnie bielą, wykorzystując technikę suchego pędzla. Całość zabezpieczyłam jasnym woskiem.

zblizenie

stolkiZabrakło trochę słońca, więc kolory są lekko złudne. Na obu stołkach zastosowany zostały te same odcienie…

Written By
More from ola

Old Spitalfields Market

To niesamowite targowisko mieści się w bardzo bliskiej odległości stacji Liverpool Street....
Read More

9 komentarzy

  • Jak to zostało zrobione?: ‚Paski potraktowałam tylko delikatnie bielą, wykorzystując technikę suchego pędzla’
    Po prostu suchym pędzlem po świeżo pomalowanych paskach, czy jak?
    🙂

    • Wspominałam już kilka razy o technice suchego pędzla. Na wyschniętą już farbę, (ale przed nałożeniem wosku) nakładam bardzo delikatnie białą farbę z suchego i wytartego pędzla. Chodzi o to, żeby na pędzlu było tej białej farby jak najmniej. Musisz później na wyczucie dosłownie musnąć tym pędzlem miejscowo na inny kolor farby (w moim przypadku żółty). Efekt jest jakby farba była przetarta. Czy wyjaśniłam to w miarę jasno? 🙂

    • Dzięki za opinię 🙂 Masz na myśli to, że brzegi stołka nie są proste? Nie widzę, zeby gryzło się to z pasami, ale to pewnie kwestia percepcji..

      • Mi się w pierwszym momencie też średnio podobały te pasy, ale jeśliby dopasować do nich jakieś ciekawe dodatki, to bez problemu się obronią. 🙂 🙂 A sama technika ich wykonania – powala na kolana swą prostotą, może ją kiedyś wykorzystam na drzwiach.

  • bardzo podobają mi się te paski! imho efekt dużo ciekawszy niż przed. chętnie powtórzę podobną robotę z ciemną szarością jako bazą i trawiastą zielenią

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *