Stare buteleczki jako dekoracja

Wiosna zawitała wreszcie do Londynu, więc postanowiłam przedstawić kwiatowo – butelkowo – sklepową inspirację 🙂 Nie widzi mi się zanudzać Was tylko suchymi faktami o jednej z moich kolekcjonerskich zajawek, więc jako bonus – wiosenny pomysł do wykorzystania przez każdego.
Temat przewodni to stare buteleczki wszelkiej maści, które mogą stanowić piękną dekorację w połączeniu z kwiatami.

inspiracje - kompozycja z uzyciem starych buteleczek vintage

Skończyły się czasy, w których najlepszym pomysłem na kwiatową dekorację był wazon na środku stołu. Do łask wraca wszystko, co wyjątkowe i z charakterem.. Kompozycje złożone ze starych butelek i słoiczków nie muszą ograniczać się do domowych aranżacji. Bardzo popularne stało się ostatnio wykorzystywanie ich przy dekoracjach stołów na przyjęciach – głównie tych weselnych. Moim faworytem jest mieszanka kwiatów polnych z tropikalnym akcentem, ale do mniej zobowiązujących i tańszych rozwiązań należą np. paprocie lub kwitnące gałązki. Butelki zazwyczaj przeznaczone były do codziennego użytku i zawierały np. mleko, alkohol, przetwory i chemikalnia.

Ja od jakiegoś czasu zbieram brązowe słoje i buteleczki apteczne, które mogliście zobaczyć np. przy okazji ostatniego wpisu. Ulubioną i największą z moich szklanych kolekcji stanowią jednak tzw. poison bottles (butelki na truciznę), o których krótko opowiem.

stare buteleczki na trucizne

vintage green poison bottles

Nazwa poison bottle brzmi nieco pokrętnie. Może podobnie jak ja wyobrażacie sobie jakiś historyczny kryminał… Użytek ich nie był jednak (przynajmniej w zamyśle) zbrodniczy. Mniej więcej w połowie XIX wieku na rynku masowo zaczęły pojawiać się różnego rodzaju substancje trujące, np. ostre i skondensowane środki czyszczące, czy trucizny do kontroli roślin i zwierząt. Początkowo nie przemyślano jednak odpowiednich oznaczeń. Wszystkie szklane butelki niewiele różniły się od siebie i łatwo można było je pomylić. Wyobraźcie sobie np. ciemny i pozbawiony elektryczności pokój, w którym w środku nocy próbujecie odnaleźć syropek, w zamian otrzymując trutkę na szczura 😉 By uniknąć tego typu wpadek postanowiono ujednolicić wygląd takich butelek. Najpopularniejsze stały się trzy kolory, które miały się wyróżniać: niebieski kobalt, brąz i mój ulubiony zielony. Poza charakterystycznymi tłoczeniami na szkle widniały różne oznaczenia, np. czaszka lub napisy poison, death. Ja z przyczyn wizualnych i aranżacyjnych kolekcjonuję tylko zielone okazy. Większość z nich to butelki wiktoriańskie i niemal każda z nich ma napis NOT TO BE TAKEN. Można kupować je przez internet, ale ze względu na szkło średnio się to opłaca z przesyłką. Dużą część kupiłam w sklepie na Greenwich.

the junk shop greenwich london antiques

Sklep o nazwie The Junk Shop (link) to jedno z moich ulubionych miejsc, w którym bardzo często bywam. Nawet postanowiłam zachować go jako sekret przed moimi londyńskimi czytelnikami, ale co mi tam – trzeba się dzielić! Sklep jest dwupoziomowy i poza gigantyczną ilością butelek posiada różnego rodzaju antyki. Miejsce nie bez powodu nazywa się śmieciowo – posiadają bardzo dużą kolekcję zupełnie odjechanych i niespotykanych staroci (meble, gry, zabawki, pudełeczka, lampki, książki, obrazki…). Moje meblowe przerabiaczki jednak uprzedzam, że nie jest to zbytnio miejsce, w którym kupi się komodę pod projekt shabby chic. Zachęcam do odwiedzin i szperania. Jeśli spotkacie mnie tam kiedyś na kawie nie zapomnijcie się przywitać 🙂 aaa bo nie wspomniałam, że jest tam też urocza mała kawiarenka!

Written By
More from ola

Gdzie kupować rośliny doniczkowe

Najczęstszym pytaniem, z jakim zwracacie się do mnie na Instagramie jest gdzie...
Read More

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *