Wycieczka po marokańskich bazarach – Suk w Marakeszu

To był dobry rok! Za podsumowania biorę się rzadko, bo nie wychodzi mi najlepiej dzielenie wrażeń na pełne okresy. Przysiadłam jednak na chwilę do zdjęć i bloga, któremu nie tak dawno stuknął przecież rok, by uśmiechnąć się pod nosem z nutą spełnienia. Nie chciałabym zanudzać Was osobistymi szczegółami – skupię się więc na wspaniałych miejscach, które miałam okazję zobaczyć. Dziś o kolorowych bazarach marokańskich, które może swoimi skarbami wpiszą się i w Wasze zainteresowania.suk w marakeszu napNasza wrześniowa wyprawa dała nam sporo turystycznych możliwości. Dużą część czasu spędziliśmy w Marakeszu, w którym znajduje się największe i najbardziej znane tagowisko. Suk, bo tak nazywane są tam bazary, mieści się w medynie, czyli starej części miasta. By rozpocząć zakupową wycieczkę musimy przebrnąć przez zaklinaczy węży i innych ulicznych artystów, którzy będa zaczepiali nas ofertami malunków z henny czy zdjęciami z małpką. Bardzo duża część przedmiotów to niestety masowa produkcja. Trzeba naprawdę poświęcić czas i dokładnie obserwować, by nie dać się naciągnąć.

morocco suk w marakeszuNajbardziej znanymi turystycznymi zdobyczami są dywany, meble, ceramika, przyprawy i biżuteria. Jeśli mieliście już gdzieś okazję się targować – w Marakeszu bez tego ani rusz. Każdy sprzedawca podaje zawyżoną cenę, a po prawdziwie długich negocjacjach zchodzi z niej nawet o połowę. Ciężko też przejść obok stoiska niezauważonym – sprzedawca natychmiast zagai nas i zaprosi do środka kilkoma wyuczonymi słowami w naszym ojczystym języku.

suk w marakeszuZabrałam ze sobą kilka szali i narzut. Nie obyło się też bez biżuterii i ozdobnych talerzy, których część straciłam niestety w podróży. Mam nadzieję pokazać Wam część łupów przy okazji jakiejś domowej stylizacji. Żal było mi mebli, ale nabycie ich wiązałoby się z przesyłką, która jest podobno bardzo niepewną sprawą w Maroku.

Morokańskie bazary to z pewnością genialna przygoda dla podobnych mi zbieraczy. Mam nadzieję podzielić się jeszcze wieloma miejscami. Wam życzę w tym roku pięknych i inspirujących doświadczeń. Dzięki, że jesteście i do zobaczenia w 2014!

Written By
More from ola

Malowana szafka nocna w stylu shabby chic

Sypialnia to miejsce, gdzie spokojny styl shabby chic sprawdza się doskonale. Jeśli...
Read More

7 komentarzy

  • Witam. Mnie również zainspirowało Maroko. Po podróży po tym kraju postanowiłam otworzyć sklep internetowy z cudeńkami z tego kraju,dla miłośników oryginalności i egzotyki. No i udało się :-)Od Listopada 2013 działam pod adresem http://www.maroco-decor.pl/ .Zapraszam wszystkich chętnych.
    A co do Twojego pomysłu przedstawienia Maroka jestem pełna podziwu-oglądając zdjęcia również przeniosłam się w tamte miejsca.Dzięki .

  • Aż żałuję, że w najbliższym czasie nie wybiorę się w rejony Maroka… Bo różnorodność kolorystyczna zachwyca, i to zachwyca ogromnie! I do tego jeszcze te różne rodzaje tkanin, faktur… Ach! Takie wpisu jak Twój motywują do działania chociażby w kwestii decoupage. To nie to samo co produkty z marokańskiego bazaru, ale zawsze coś. 🙂

  • Piękne przedmioty! zwłaszcza te lampiony są cudowne! robią nastrój i zwracają na siebie uwagę. Marzy mi się taki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *